Ognisko i grill, ale nie w Lesie Bemowskim

l1

W środę, 28 września, odbyło się posiedzenie dzielnicowej Komisji Ochrony Środowiska prowadzonej przez radną p. Hannę Głowacką. W spotkaniu uczestniczyli także: zastępca burmistrza p. Stanisław Pawełczyk, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska p. Anna Stankiewicz, 3 radnych, 2 przedstawicieli Lasów Miejskich, 2 przedstawicieli Straży Miejskiej i kilku mieszkańców. Punktem obrad, nad którym dyskutowano najdłużej, był kontrowersyjny zakaz palenia ognisk i rozpalania grilla w Lesie Bemowskim. Zakaz został wydany w kwietniu przez Lasy Miejskie w porozumieniu z Zarządem naszej dzielnicy.

Przesłanką ku tej decyzji były liczne skargi mieszkańców Boernerowa, m.in. na dym z palenisk niosący się na ich posesje z wiatrem zachodnim, zagrożenie pożarem, zakłócanie spokoju przez krzyki wielbicieli mocniejszych trunków, a także ogromne zanieczyszczanie terenu nie tylko na polankach, bo biesiadujący śmieci rozrzucali dosłownie wszędzie. Bliskość sklepów monopolowych nie polepszała sytuacji. Doszło do kilku aktów wandalizmu, zanotowano incydenty palenia koszy na śmieci. Zdarzyło się nawet, że ktoś dla żartu podpalił dąb. Dobrze, że przez głupi wybryk nie spłonął las, a wraz z nim część osiedla, w którego ogródkach są licznie rozmieszczone sosny.

Przedstawiciele Straży Miejskiej poinformowali, że ich możliwości reagowania na liczne zgłoszenia do interwencji w lesie są ograniczone ze względu na liczbę dostępnych patroli. Podczas weekendów, kiedy w lesie jest najwięcej osób, z terenu Woli i Bemowa strażnicy otrzymują około 500-600 zgłoszeń od mieszkańców z prośbą o interwencje. Stałe patrole w lesie nie pozostałyby bez wpływu na inne zadania jednostki.

Obecni na spotkaniu zaciekle dyskutowali, dochodząc jednak do wniosku, że takiego stanu rzeczy nie można tolerować. Z jednej strony za skandaliczne zachowanie ułamka osób korzystających z lasu płacą wszyscy, z drugiej jednak – nie sposób w pełni zapanować nad procederem na tak zadrzewionym terenie. Lasy Miejskie podtrzymują decyzję o zakazie palenia ognisk i rozpalania grilla w Lesie Bemowskim, powołując się na Ustawę o Lasach, art. 30, na mocy którego w odległości 100 metrów od zabudowy zakazuje się rozpalania ognisk. Polanki, na których dotąd znajdowały się paleniska zostaną zagospodarowane w inny sposób. Lasy Miejskie umieszczą w lesie tabliczki z regulaminem, informujące o zakazie. Las będzie służył rekreacji. Za sprawą zwycięskiego projektu z Budżetu Partycypacyjnego zostaną rozbudowane ścieżki zdrowia i być może na polankę przy ul. Kutrzeby uda się przenieść siłownię plenerową z ronda Adameckiego, o co też proszą mieszkańcy. W lesie pozostaną wiaty, więc podczas spaceru będzie można się przy nich zatrzymać i zjeść przyniesiony posiłek.

Dzielnica szuka innych lokalizacji, które mogłyby zastąpić dotychczasowe polanki leśne i umożliwić mieszkańcom grillowanie. Nie będą to parki, ponieważ wszystkie są zlokalizowane w pobliżu osiedli mieszkaniowych, a zatem dym z grilla mógłby przeszkadzać kolejnym grupom mieszkańców. Zastępca burmistrza, p. Pawełczyk, zaproponował Glinianki Sznajdra jako alternatywną lokalizację na ognisko i grilla – z dala od zabudowań, która nie byłaby zbyt uciążliwa dla mieszkańców. Wydział Ochrony Środowiska ma się w najbliższym czasie odnieść do tej propozycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *