Nie płakałem po parkingu przy Bemowskim Ośrodku Piłki Nożnej

Parking przy Obrońców Tobruku

Na początku sierpnia Ośrodek Sportu i Rekreacji w Dzielnicy Bemowo zamknął parking przy Bemowskim Ośrodku Piłki Nożnej. Od kilku lat bezpłatnie korzystali z niego wszyscy mieszkańcy, jednak – jak możemy dowiedzieć się z argumentacji tej decyzji przez OSiR – prowadzenie parkingu nie było w zadaniach statutowych tej jednostki. Rzeczywistość parkingu była jednak taka, że w większości parkowali tam mieszkańcy okolicznych wspólnot mieszkaniowych, często brakowało wolnych miejsc przy okazji imprez sportowych czy wydarzeń na Forcie Bema, a nawet dla zwykłych odwiedzających to miejsce z dalszych części dzielnicy.

Niestety obecny układ drogowy i przestrzenny okolic Fortu Bema nie pozwala specjalnie na taką obsługę komunikacyjną (w tym transportem publicznym), jakiej byśmy chcieli. Być może zmieni to nadciągająca budowa przedłużenia ulicy Piastów Śląskich, szczególnie odcinka pomiędzy Osmańczyka a Obrońców Tobruku. Dlatego gdy tylko pogoda sprzyja, można w tym rejonie spotkać wiele osób dojeżdżających rowerem, choć okoliczna infrastruktura jest daleka od ideału.

Dodatkowo jak poinformował OSiR na swojej stronie, stworzył on 30 dodatkowych miejsc parkingowych płatnych na tyłach budynku hali sportowej przy ulicy Obrońców Tobruku 40.

Parking na tyłach hali sportowej OSiR

To jednak nie wystarczyło jednemu z bemowskich radnych z okolicznej wspólnoty mieszkaniowej, dlatego złożył on interpelację w której skarży się na sposób zamknięcia parkingu i nie godzi się na jakiekolwiek ograniczenia w korzystaniu z parkingu do czasu przebudowy ulicy Obrońców Tobruku i wybudowaniu w jej ciągu wielu miejsc parkingowych. Tuż po tym napisaliśmy krytyczny e-mail do Pana radnego, co sądzimy o jego interpelacji, nie miał jednak raczej odwagi odpisać.

Przyjrzyjmy się jednak okolicy. Poniżej zdjęcia z ulicy Osmańczyka pomiędzy terenem OSiR a ogródkami działkowymi przy Oławskiej. Pośrodku znajduje się ogrodzony i strzeżony parking SM Wola, natomiast bliżej ul. Pieniążka i Obrońców Tobruku są niestrzeżone parkingi ogólnodostępne, do tego drugiego można się dostać gruntowym odcinkiem Osmańczyka (w rezerwie trasy S7), gdzie również parkują pojazdy. Jak widać, miejsc tam nie brakuje.

This slideshow requires JavaScript.

Wróćmy jednak do tytułowego parkingu. W ostatnich dniach wygląda na to, że wspólnotowe lobby jest górą i ponownie zajęło większość parkingu.

This slideshow requires JavaScript.

Aby jednak dobrze zrozumieć całą sytuację, należy mieć świadomość kilku rzeczy:

  1. Podstawową funkcją miejskich ulic nie jest parkowanie prywatnych samochodów okolicznych mieszkańców, jedynie miejsca postojowe są dodatkiem, gdy istnieje możliwość i słuszność ich utworzenia.
  2. Ogrodzone budynki wybudowane przez deweloperów w rejonie Fortu Bema zostały tak zaprojektowane, aby powstało jak najwięcej mieszkań w celu zmaksymalizowania zysków z ich sprzedaży. Miejsca postojowe dla samochodów mieszkańców to tylko niezbędne minimum wymagane przepisami prawa.
  3. Wielu lokatorów posiada więcej niż jeden samochód, w tym wspomniany radny.
  4. Problem parkowania samochodów z pobliskich wspólnot mieszkaniowych leży wyłącznie po stronie tych wspólnot, nie po stronie urzędu dzielnicy.
  5. Na balkonach okolicznych budynków często widać oferty wynajmu miejsc postojowych w podziemiach budynków, podobnie parking piętrowy na Księcia Bolesława nadal posiada wolne miejsca.
  6. Wiele osób woli często zaoszczędzić na posiadaniu własnego wykupionego miejsca postojowego i korzystać z darmowego na ulicy lub publicznym parkingu, również gdy posiada więcej niż jeden samochód.

Jak informuje m.in portal Transport-Publiczny.pl: W tym tygodniu w Warszawie, na zaproszenie Magazynu Miasta w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Mobilności, gościł Gil Peñalosa. Ekspert zasłynął wdrożeniem w Bogocie planu transformacji ponad 200 parków, w tym terenu o powierzchni 113 hektatów w ścisłym centrum stolicy Kolumbii. Jest promotorem idei „otwartych ulic” – dzięki niemu w każdą niedzielę w Bogocie ponad 121 km ulic zamykanych jest dla ruchu samochodowego, a otwieranych dla mieszkańców, którzy mogą swobodnie po nich spacerować, biegać, jeździć na rolkach lub na rowerze, ćwiczyć i tańczyć. Oto jedna z jego wypowiedzi:

Niektórzy właściciele samochodów myślą, że miasto należy do nich. Gdy kupujemy lodówkę, nie wymagamy od rządu, żeby napełnił nam ją jedzeniem. Tymczasem kierowcy chcą kilku gwarancji miejsc parkingowych dla siebie – przy domu, pracy, szkole, sklepie itp.

Ciężko się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, w zaistniałej sytuacji murem stoimy za aspektem merytorycznym decyzji podjętej przez OSiR. Dzielnica nie jest od zapewniania mieszkańcom darmowych miejsc parkingowych dla ich samochodów, to oni muszą wydać własne pieniądze na nie jako część utrzymania posiadanych samochodów. W czym mieszkańcy wspólnot na Forcie Bema są lepsi od tych z innych osiedli w dzielnicy, aby traktować ich preferencyjnie? Spółdzielnie mieszkaniowe płacą miastu za użytkowanie wieczyste parkingów społecznych dla ich mieszkańców i ponoszą koszty ich utrzymania. Dzielnica ma duże potrzeby finansowe na nowe inwestycje w edukację, infrastrukturę drogową, zieleń, kulturę z której korzystają wszyscy mieszkańcy.

Podsumowując – parking ten powinien służyć przede wszystkim osobom korzystającym z Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej, pobliskiego placu zabaw i uroków samego fortu. Dopiero w drugiej kolejności w miarę możliwości mogliby korzystać z niego mieszkańcy na zasadzie płatnego abonamentu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *