Jakość zieleni na Bemowie

Powszechnie uważa się, że nasza dzielnica jest zielona – w końcu zanim wybudowano bloki na żyznych ziemiach, były tu gospodarstwa ogrodnicze. Mamy szczęście, że sąsiadujemy z jedynym w Europie tak dużym parkiem narodowym położonym bezpośrednio obok stolicy – Kampinoskim Parkiem Narodowym. Przyglądając się niektórym ulicom można jednak dojść do wniosku, że z tą jakością i ilością zieleni bywa różnie.

Najgorzej jest tam, gdzie w ostatnich latach powstały nowe osiedla i zarządcą terenu jest Wydział Ochrony Środowiska Dzielnicy Bemowo. Częstą praktyką jest wydawanie zgody developerowi na wycinkę drzew i krzewów, bez wskazania konieczności nasadzeń kompensacyjnych. W innych dzielnicach (np. sąsiednie Bielany, Wola) burmistrzowie coraz częściej wydają zgodę na wycinkę wskazując jednocześnie teren nasadzeń kompensacyjnych i nakładając obowiązek trzyletniej pielęgnacji. Czy wiecie, że w ubiegłym roku Dzielnica Bemowo nie zasadziła żadnego drzewa? Wprawdzie ogłoszono przetarg na nasadzenia 2 tys, drzew, ale został on unieważniony.

Modrzewie na Piastów Śląskich  Staw Jeziorzec na Górcach

Wiadomo też, że celem developera jest maksymalizacja zysków, co powoduje, że działki są zabudowywane co do centymetra, a udział powierzchni biologicznie czynnej jest znikomy. I tak na nowych osiedlach częściej można spotkać na balkonach klimatyzatory niż piękne drzewa. W efekcie w wielu miejscach mamy tzw. miejskie wyspy ciepła (np. Aleja Sportów Miejskich, fontanna przy Radiowej). Dodatkowo brak drzew powoduje, że oddychamy zanieczyszczonym powietrzem i częściej chorujemy, a w efekcie krócej żyjemy (mikropyły PM o średnicy mniejszej niż 100 μm, które są punktami kondensacji dla szkodliwych dla ludzkiego życia wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych i metali ciężkich).

Plac przy skateparkuOstatnio wiele się mówi o tym, że Warszawa w przyszłości ma być aglomeracją policentryczną, więc dużo wysiłku należy włożyć w to, by każdy mieszkaniec naszej dzielnicy miał od drzwi mieszkania 5 minut pieszo do najbliższego skweru, parku czy modnych ostatnio parków kieszonkowych. Takich miejsc mamy na razie niewiele, widać natomiast inne pozytywne zmiany. Powoli uzupełniane są szpalery drzew wzdłuż szerokich ulic Bemowa (Człuchowska, Powstańców Śląskich, Wrocławska, Radiowa). Zarząd Oczyszczania Miasta, który zarządza tymi ulicami, na prośbę mieszkańców i mieszkanek Bemowa w zeszłym roku nasadził drzewa, krzewy i byliny.

Mieszkańcy Bemowa są też zaniepokojeni małą liczbą drzew w Parku Górczewska i brakiem działań urzędników w kierunku skablowania linii wysokiego napięcia 110 kV. A jest to park, wokół którego na Bemowie mieszka najwięcej mieszkańców (W blokach SM Górczewska zamieszkuje ponad 20 tysięcy osób). Czeka nas też proces zagospodarowania nowego parku – Parku Jelonki. Mamy nadzieję, że ingerencja w przyrodę będzie znikoma (alejki z nawierzchni mineralnej, zaprojektowane oświetlenie bez zanieczyszczenia świetlnego). Ale chyba najgorzej z wspólną przestrzenią, i do tego zieloną, maja mieszkańcy obszaru Chrzanów. Natomiast Bemowo jest wyjątkowe na mapie miasta pod względem terenów, które zajmują ogródki działkowe. Wszystkich zainteresowanych, którzy chcieliby wydzierżawić ogródek działkowy od Dzielnicy Bemowo zapraszamy do obserwacji obwieszczeń na stronie internetowej dzielnicy.

Niestety większości naszych radnych temat zieleni jest obcy – a widzimy to czytając ich interpelacje. Są nawet tacy, którzy interpelują o usunięcie zieleni na rzecz np. parkingów. Wielkie nadzieje wiążemy z utworzeniem w 2017 roku nowej jednostki miejskiej skupiającej całą zieleń Warszawy – Zarządem Zieleni Miejskiej. Mamy nadzieję, że za 20 lat bez zająknięcia będziemy mogli powiedzieć, że Bemowo jest w całości, a nie tylko punktowo, zielone.

PnączaPlac przy fontannie - uschnięte żywotniki do usunięcia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *